Filmowe wyzwanie 2015

Filmowe wyzwanie 2015

Cieszę się niesłabnącą popularnością wpisu o książkowym wyzwaniu. Postanowiłam zrobić także wyzwanie filmowe. 
Jedno jest bardziej osobiste, drugie zaś mniej, ale przecież każdy może dopisać coś swojego lub całkowicie zmienić wytyczne. Zachęcam Was do wymyślenia jakie filmy moglibyście obejrzeć spełniające poniższe warunki. :) Ponadto w wyzwaniu znalazło się kilka bezpośrednich odnośników. To nie jest tak, że chcę kogoś zmuszać do oglądania Hitchcocka, ale nie mniej - na prawdę warto. "Z-boczona historia kina" jest naprawdę zboczona, ale warto obejrzeć przed jakimkolwiek filmem Hitchcocka, jeśli ktoś nigdy jego filmu nie widział. Poza tym ciekawe to wszystko z perspektywy myśliciela. Polecam się, udostępniajcie. Ja swoje wyzwanie tradycyjnie drukuję i chowam do kalendarza!



Książkowe wyzwanie cz. 2

Książkowe wyzwanie cz. 2

Bardzo dziękuję za utworzenie wydarzenia na FB . Przypadkowo dowiedziałam się, że mój znajomy (jesteśmy z małego miasta) też już dołączył do wyzwania. Tego to już na pewno się nie spodziewałam.
Fantastycznie, że już są modyfikacje - każdy przecież może sobie wymyślać swoje warunki.
Tak przy okazji zastanawiam się nad uruchomieniem czegoś na lubimyczytać.pl. Coś w stylu listy książek, które wzięłyby udział w moim wyzwaniu.
Postanowienia

Postanowienia

Gdy czas świątecznego obżarstwa mile odchodzi w zapomnienie (właśnie kończę wcinać ostatnią porcję sałatki warzywnej), nadchodzi chwila refleksji nad minionym rokiem i nadzieja, że ten następny będzie lepszy.
W tamtym roku (2013) każdą wspaniałą chwilę chowałam do słoiczka - w sylwestra miałam niezły ubaw. W minionym nic takiego nie zrobiłam i żałuję. Nie jest to tak istotne postanowienie, dlatego nie pojawia się na mojej dzisiejszej grafice, ale niewątpliwie postanawiam, że w 2015 roku również uruchomię słoik miłych chwil. Na karteczce: "Nauszka na przyszłość. Nie wysadzać Jutyndy na środku ulicy z auta." - w zasadzie zabawna historia, choć bardzo nieodpowiedzialna. Nauszka - specjalnie, bo to było przejęzyczenie w tamtej chwili złości. I przez to ta sytuacja stała się zabawna.
Przesyłam Wam grafikę do uzupełnienia. 
Moja trafi na wewnętrzną okładkę kalendarza. Oczywiście użyłam kilku skrótów myślowych, które znane są tylko mi, także możecie nie rozumieć do końca wszystkich postanowień. W minionym roku wiele planowałam i na tym się kończyło. 


Mam świetny pomysł jak urządzić sypialnię (bardzo pomogła mi soup.io i zszywka.pl - tam też jestem jako amelinowa) i właśnie chcę zrealizować ten plan. Mniej więcej szczegóły są takie, że łóżko zostanie wyniesione na wyżyny na równi z oknem, a na dole będą schowki. Zawsze chciałam mieć siedzisko przy oknie, także to będzie 2w1. 
Angielski - uczę się obecnie w szkole językowej i odkąd tam chodzę polubiłam ten język niemiłosiernie. Kiedyś po prostu nie miałam dostatecznej ochoty, by się na nim tak skupić. 
Ogródek! Mam w planach urządzić ogródek (uwaga) warzywny u babci. Rosną tam jakieś warzywa, ale mam ochotę spróbować wysiać szpinak i brokuły. Do tej pory hitem były pomidorki koktajlowe i rzodkiewka. Wszystko po to, by jeść jak najmniej tych sklepowych produktów.
O przepiśnikach może ktoś już słyszał. To jest taki notes z przepisami kulinarnymi. Jasne, mam mnóstwo zakładek w przeglądarce, a moim natchnieniem jest blog kulinarny kwestiasmaku.pl, ale przepiśnikiem będę kiedyś mogła się pochwalić.
Sport - raz w tygodniu bez odpuszczania, że za tydzień można 3 razy coś robić a w tym nic! Ach i minimum bita godzina - inaczej się nie liczy. Moja ulubiona aktywność to pływanie, ale zdarza się pójść na fitness, najchętniej na step.
One Tree Hill z myślą o mojej przyjaciółce, która uwielbia ten serial, a ja odpuściłam sobie po pierwszym sezonie - był to zakręcony czas pisania pracy magisterskiej.
Zawsze chciałam szydełkować. Kiedyś nawet potrafiłam zrobić kółeczko... To może być pożyteczna umiejętność.
Nie chcę przytyć, bo moja waga jest w normie. Nie zamierzam tracić na wadze - może co jedyne to zamienić tłuszczyk na mięśnie, ale bez przesady. Na tym polu uważam, że nic nie muszę zmieniać. Wszystkie powyższe postanowienia dotyczące picia wody i jedzenia słodyczy są tylko ku zdrowotności. 
Bawcie się postanowieniami. 15 na rok 2015 chyba wystarczy. Mam nadzieję, że zainspirowałam choć jedną osobę do zrobienia podobnej listy.


Książkowe wyzwanie na rok 2015

Książkowe wyzwanie na rok 2015



Pierwszy wpis na tym blogu będzie dotyczył małego podsumowania roku 2014. Otóż ukończyłam w tym roku studia i postanowiłam w ramach nadmiaru wolnego czasu powrócić do ulubionej czynności z czasów wakacji szkolnych - czytania. No nie jest tak łatwo jak się mi na początku wydawało. Trzeba pogodzić pracę i obowiązki domowe. By sobie pomóc zapisałam się do biblioteki, uaktualniłam profil na lubimyczytac.pl , ba! nawet kupiłam czytnik ebooków. Wszystko po to, by znów zatapiać się w lekturze. W zasadzie się udało. Przez pół roku przeczytałam 12 pozycji to o połowę więcej niż przez ostatnie dwa lata studiów (nie liczę książek, niezliczonej ilości artykułów na uczelnię). Brakowało mi jednak planu. Nie chodzi o ścisły plan co i kiedy miałabym czytać, ale na mojej półce było tyle książek do przeczytania, że nie widziałam za co się zabrać. I ot tak powstała następująca grafika, która trafiła już do mojego organizera na 2015  (: 
  
Copyright © 2014 amelinowa , Blogger